Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Zastanawiam się, czy można nazwać kogoś przyjacielem jeśli nie jest się wobec siebie szczerym i tak naprawdę nie mówi się na głos tego co tak naprawdę się myśli. Czy wyrażając swoje uczucia na głos, nie tłumiąc ich nie krzywdzimy ludzi ? Mówiąc, że już mamy dość, że ciągle nam coś wypominają ? Czy jest możliwe, że już mam dość ludzi, którzy mnie otaczają ? Ich żartów, rozmów o tym samym i ciągłymi pytaniami: " A co zrobisz jak już się dostaniesz ?, A co tam chcesz robić ? " Cieszę się że wyjeżdżam. Choć będę nie daleko ale i tak się cieszę na myśl, że poznam nowych ludzi. Innych ludzi... Ludzie ostatnio mnie zawodzą i jest mi przykro z tego powodu... Przekonałam się o tym kilka dni temu... a i o tym jeszcze, że są ludzie, którzy nie mówią Ci prawdy o samym sobie o tym jacy są... Chyba łatwiej jest udawać męczennika ludziom i innym tą twarz pokazywać a jeszcze innym opowiadać z kim się spało, co się robiło itd. Przykre jest to... Zastanawiam się czy nie jest ślepo w siebie wpatrzona - nie pisze tutaj o narcyzmie- ale tym, że staram się nie patrzeć za siebie. To co było, to było i nie wróci... Chcę nowego życia i mam nadzieję, że to mój ostatni przystanek"
— Banita

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl